Złapię moją żonę ssącą banany i pieprzę ją rano
Długość: 9:19
Wyświetlenia: 1.3K
Przesłano: 1 godzina temu
Opis:
Wyobraź sobie, że czaję się rano w kuchni szukając mojej żony, która jest wystarczająco niewinna, by zjeść tego grubego banana, ale jej oczy są pełne ognia. Skorupa owinięta wokół jego ust, jakby ssał prawdziwego kutasa, liżąc jego koniec, gdy płakał delikatnie z przyjemnością. Nie mogę już tego znieść, wstaję i podchodzę do niego, mój kutas wali mi w spodnie. Odciągnę od niej kocioł i zajmę się jej cipką, która zmoczy się z pożądania. Odwracam go, on oferuje mi swój tyłek, a ja wrzucam w niego moje wielkie kutasy, podczas gdy on jęczy i błaga o więcej. Najpierw liznę jej cipkę, posmakuję sosu, a potem zerżnę ją na ladzie, aż oboje dojdziemy na szczyt, ona krzyczy, a ja podlewam jej wnętrzności. Dzisiejsze pieprzenie jest niezapomniane, pełne amatorskiej pasji i surowego pragnienia.